Polityka, Gospodarka, Cywilizacja, Kultura. Liberalizm, Konserwatyzm, Rozsądek.
Blog > Komentarze do wpisu
1892-1975


Nie chcę, aby mój blog zmienił się w apologetyczne nekrologium, ale i dziś nie powstrzymam się przed przypomnieniem kolejnego zmarłego, jednego z najważniejszych przywódców prawicy w XX wieku. Póki co, jeszcze oficjalnie, ale kto wie, czy za rok wciąż będziemy tak beztrosko wspominać Caudilla? Przecież Ministerstwo Prawdy czuwa, od niedawna podsycane przez zapał tow. Zapatero... Ale póki żadna policja myśli mnie nie ściga, chciałbym przypomnieć Wam, drodzy Czytelnicy, że 31 lat temu odszedł regent Królestwa Hiszpanii, premier rządu, głównodowodzący sił zbrojnych, wódz Antykomunistycznej Krucjaty - Francisco Franco y Bahamonde.

Caudillo, dla „Świata Postępu” - ulubiony chłopiec do bicia. Dla prawicy – antykomunistyczny bohater i romantyczny obrońca staroporzadkowego ładu politycznego. Dla wnikliwych historyków – fascynujący przywódca, charyzmatyczny polityk i przenikliwy strateg. Dla ciekawskich historyków-detektywów – jedna z kluczowych postaci w dramacie II wojny światowej która, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Aliantów (razem z Salazarem umożliwili lotnictwu alianckiemu operowanie na wschodnim Atlantyku – lotniska na portugalskich Azorach i baza morska na hiszpańskich Kanarach - co praktycznie w kilka miesięcy spowodowało klęskę niemieckiej floty podwodnej, a tym samym umożliwiło regularne dostawy amerykańskiego uzbrojenia do Europy). Ale nie o twardej, politycznej historii chciałbym napisać. Zamierzam was przekonać do lektury niezwykłej biografii politycznej, nie samego Franco, ale ustroju, który stworzył.

„Hiszpania Franco. Źródła i istota doktryny politycznej” Adama Wielomskiego to pierwsza na polskim rynku rzetelna analiza podstaw ideowych i politycznych państwa hiszpańskiego w latach 1936-75. Napisana z pasją, znawstwem tematu, a co jeszcze ważniejsze – skrupulatnym obiektywizmem naukowym. Doktorowi Wielomskiemu udało się wyzbyć zbyt bliskiej i gorącej perspektywy wobec przedmiotu badania i w części opisu reżimu frankistowskiego nie znajdziemy żadnych konserwatywnych peanów, a jedynie rzeczowe omówienie geografii hiszpańskiej sceny politycznej. Na pociechę co żarliwszym kontrrewolucjonistom pozostaje wstęp i zakończenie pracy (charakterystyka nurtów kształtujących filozofię polityczną Hiszpanii 1936-75, a potem konfrontacja modelu hiszpańskiego z posoborową Nauką społeczną Kościoła), gdzie spod rzetelnego warsztatu historyka, wygląda pióro błyskotliwego publicysty, czy wręcz historiozofa, jakim (moim zdaniem) jest Adam Wielomski.

Nie jest to lektura łatwa. Dla nieprzygotowanego czytelnika może wręcz wydać się hermetyczna. Według mnie jest to w dużej mierze wynik naszej nikłej, bo zakłamanej przez lata komunizmu wiedzy o frankizmie oraz imponującego założenie autora – obalenia większości mitów o „faszyście Franco”. Ale przy odrobinie dobrej woli, każdy aktywny czytelnik jest w stanie odkryć fascynujący i bogaty świat teorii i praktyki politycznej Hiszpanii z czasów Krucjaty. Tym bardziej fascynujący, że dziś już ginący, skutecznie zabijany przez nowych, neobolszewkich włodarzy z Madrytu.

Polecam uważną lekturę każdemu zainteresowanemu Hiszpanią, myślą polityczną, czy myślą prawicy jako takiej.

„Hiszpania Franco. Źródła i istota doktryny politycznej”. Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Arte”. Biała Podlaska 2006.

poniedziałek, 20 listopada 2006, vox999

Polecane wpisy

  • Grinpis

    Wczoraj spotkałem na placu B...owym aktywistkę Greenpeace.Przez długi czas rozmawialiśmy na temat jej organizacji, jej misji, ideach iogólnej wspaniałości ekolo

  • Pijani Tolerancją

    Od wielu lat środowisko Ludzi Oświeconych i Politpoprawnychprzekonuję Ciemny Lud, że w Polsce mamy poważny niedobór tolerancji. Cóż,według mnie, z ową tolerancj

  • Powrót Króla Leara / Wreszcie debata!

    Serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników bloga za trzytygodnie jedynie duchowej obecności. Z wrodzonego lenistwa, przedłużyłem sobieurlop chorobowy. Ale po

Komentarze
Gość: , *.bham.ac.uk
2006/11/20 19:57:21
Jedna mala poprawka: Archipelag Azorow nalezy do Portugalii, a nie Hiszpanii, ktora to byla wowczas rzadzona przez rownie historycznie wazna postac, jaka niewatpliwie byl António de Oliveira Salazar. O dziwo tego czlowieka lewactwo nie tyka bo czerwoni na rowni z faszystami go po prostu uwielbiali (przynajmniej do lat 50tych) za reformy (ustroj republikanski w Luzytanii skompromitowal sie w ekspresowym trybie na poczatku XXw., dzieki czemu wszyscy odetchneli z ulga,gdy ktos to bagno zmiotl z powierzchni ziemii) i niezaleznosc (jemu przypisuje sie neutralnosc Portugalii w czasie 2WW i zwinnosc w dyplomacji,czego symbolem byly owocne manipulacje Azorami w interesie narodowym - trzymali Portugalczycy wtedy amerykanow za jajka i krecili nimi jak chcieli).


Franco komunisci nigdy nie wybacza energicznego zniszczenia fundamentow zsowietyzowanej Hiszpanii,ktora jawila im sie juz jako ich nienaruszalna wlasnosc. Zapatero (Wnuk agenta sowieckiego i Maran) postawil sobie za punkt honoru, by po Caudillo nie zostalo w Hiszpanii nawet sladu. Jednak istnieje zbyt duzy opor, aby do tego dopuscic. To jedynie pokazuje, ze wojna domowa w Hiszpanii trwa do dzis.
-
Gość: Lear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/20 20:14:04
Pardon - mój bład, jak zwykle z lenistwa. Na jesieni 42 powstała brytyńska baza na hiszpańskich Kanarach, a kilka miesięcy później lotnicza na portugalskich Azorach. Posunięcia Franco i Salazara były jednak konsultowane w ramach nieformalnego "paktu iberyjskiego" i umożliwienie aliantom działań na wschodnich akwenach Atlantyku było świadomą decyzją obydwu przywódców.
No to trzeba zwrócić honor Salazarowi, bo też wiedział kiedy trzeba (dla dobra swego narodu) postawić na silniejszego konia...
-
2006/11/22 13:51:19
Był to bez wątpienia człowiek WIELKI.
-
Gość: Piotr, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/17 20:36:03
szujo ty faszystowska, czcisz jakiegoś zbira...
-
2007/06/01 18:18:46
Bez watpienia wielkim człowiekiem nie można nazwać kogoś kto ma na rekach krew 250 tysięcy ludzi, nawet jeśli uratował europe od komunizmu!