Polityka, Gospodarka, Cywilizacja, Kultura. Liberalizm, Konserwatyzm, Rozsądek.
Blog > Komentarze do wpisu
1956-2006

Tym razem to nekrolog bardziej symboliczny – opłakuję nie człowieka, ale wolność człowieka. A z resztą, sami spójrzcie – oto prawdziwy, libertariański partyzant;)

środa, 22 listopada 2006, vox999

Polecane wpisy

  • Będę duchem

    Nie mogę być jutro na odsłonięciu pomnika Romana Dmowskiego.Żałuję, ale nie mogę. Żałuję, bo boję się, iż kolejna grupka prymitywówpotraktuję to jako okazję do

  • Myśli chorego

    Na grypę, dokładniej mówiąc. Milczę ostatnio, gdyż najpierwdopadł mnie remont w mieszkaniu, potem jesienne zaziębienie. Podobne warunkibynajmniej nie sprzyjają

  • Offtop

    Donald Tusk: Za Platformą stoją miliony Polaków! KKK: Miliony których Polaków i w jakiej walucie?

Komentarze
Gość: libertarianin, *.internetdsl.tpnet.pl
2006/11/22 21:43:31
To juz jakaś plaga. Kolejna konserwa podpiera się libertarianizmem.
Proponuję Hayka poczytać, szczególnie ten tekst o konserwatyźmie
-
Gość: Dixi, *.eranet.pl
2006/11/25 17:45:49
Co się dzieje, Lear?!! "Nieprzyjaciel w granicach, larum grają..." a ty nekrologi piszesz jednym palcem??? Linki publikujesz? Jakiś zastój, jesli nie zaraza na wszystkich blogach, które odwiedzam. Zaraz jakiś smarkaty komuch najnowszej generacji napisze, że dobrze nam tak...
-
andrzy
2006/12/10 22:26:11
No, Lear. Teraz czas na Pinocheta...

Coraz mniej wzorów, więcej matematyki w szkołach...

www.wandea.org.pl/augusto-pinochet.html
-
ckwadrat
2007/01/19 14:37:11
Lear, żyjesz?
-
Gość: , *.acn.waw.pl
2007/02/06 01:09:46
Lear co z tobą???
-
Gość: tomek, 85.134.152.*
2007/03/24 21:32:25
czy ktos wie co sie stalo z Learem?
-
Gość: Brat Szlachcic, 212.160.91.*
2009/05/11 13:06:44
List LV - o zakazach i młodzieży szkoleniu

Szanowny Panie Bracie

Czasy teraz niespokojne, lud boży nerwowo po siołach się rozgląda, wszyscy strwożeni, bo nie wiadomo, co tam nam targowica znowu wymyśli. Doszły nas właśnie słuchy, że u Was, w Prusiech, ruchawka jakaś straszna. A było to tak...

Poszlim do zbrojowni, by poranne ćwiczenia we władaniu szablami uskutecznić. Zabralim ze sobą kilku młokosów, gołowąsów, którzy na prawdziwych wojów aspirować chcą, by się trochę we wojennym rzemiośle wprawili. Przygotowalim dla nich męskich zajęć parę, a to potykanie się na szable, a to szycie z łuków do Azji Tuhajbejowicza, który akurat na palu był nadziany w centralnej części stanicznego placu, a to inne igrce i zabawy tężyznę kształtujące.

Więcej na prawy-sierpowy.pl/