Polityka, Gospodarka, Cywilizacja, Kultura. Liberalizm, Konserwatyzm, Rozsądek.
Blog > Komentarze do wpisu
Będę duchem

Nie mogę być jutro na odsłonięciu pomnika Romana Dmowskiego. Żałuję, ale nie mogę. Żałuję, bo boję się, iż kolejna grupka prymitywów potraktuję to jako okazję do własnych harców politycznych. Mudżahedini poprawności politycznej czuwają, o czym z dumą donosi GW. Lepiej nie patrzcie na sondaż – chyba go podkręcają. A przynajmniej mam taką nadzieję i wierzę, że także wśród czytelników Wyborczej nie ma aż tak wielu zajadłych zgorzknialców, którzy nie potrafią docenić zasług współtwórcy polskiej niepodległości.

Mam do Was, warszawscy Czytelnicy KKK, prośbę – bądźcie na Placu Na Rozdrożu, jutro o 13:00. pokażcie, że nie wszyscy godzą się na zakłamywanie naszej historii. Sowietów już nie ma, chyba że tylko w umysłach tych lewackich fanatyków. Uczcijmy Romana Dmowskiego, tak jak należy.

(Cokolwiek myślimy o estetycznej stronie wykonania pomnika)

czwartek, 09 listopada 2006, vox999

Polecane wpisy

  • 1956-2006

    Tym razem to nekrolog bardziej symboliczny – opłakuję nie człowieka,ale wolność człowieka. A z resztą, sami spójrzcie – oto prawdziwy, libertariańsk

  • Myśli chorego

    Na grypę, dokładniej mówiąc. Milczę ostatnio, gdyż najpierwdopadł mnie remont w mieszkaniu, potem jesienne zaziębienie. Podobne warunkibynajmniej nie sprzyjają

  • Offtop

    Donald Tusk: Za Platformą stoją miliony Polaków! KKK: Miliony których Polaków i w jakiej walucie?

Komentarze
2006/11/10 00:09:23
No tak, popieram. Ja bede w Wawie 11, w Święto Niepodległości Polski i dochodzą mnie słuchy, że odsłoniecie ma jednak być tego dnia... sam już nie wiem. :-)
-
2006/11/10 19:42:20
Ekhm, nie, żebym się czepiał, ale argument, że "sowietów już nie ma" w kontekście mowy o polityku tak otwarcie prorosyjskim, jak Dmowski (wystarczy przypomnieć sobie co robiła na Kongresie Wiedeńskim albo jak zachowywał sie w roku 1920...) - to doprawdy brzmi jak (niezamierzona zapewne...) ironia...

Można sie spierać, ale paru świństw, które Dmowski zrobił i napisał, nikt mu nie odbierze...
-
Gość: Dixi, *.eranet.pl
2006/11/11 00:44:11
Pudło, Lear! Okazuje się, że Dmowski znany jest tylko historykom i Młodzieży Wszechpolskiej. Ciekawe, że miał wielkie szanse zaraz po odzyskaniu niepodległości i fory całej światowej dyplomacji, w odróżnieniu od byłego socjalisty, jak by nie było, Piłsudskiego. Komuna starała się zochydzić i zamilczeć obu, ale Piłsudski uratował wizerunek. Może dzieki wąsom, maciejówce i Kasztance ?:)
-
2006/11/11 02:04:08
Trzeba oddac Dmowskiemu to co sie mu nalezy. Czyli to ze reprezentowal Polske na konferencji pokojowej w Paryzu. Mimo ze czasami w jego pogladach wylewal sie jego swiatopoglad to jednak byl swietnym dyplomata i obronca sprawy Polskiej (choc tez nie do konca...ale to szersza dyskusja). Ale trzeba tez mu oddac to co zlego...to ze w II RP w polityce wewnetrznej wiele napsul i zrobil zlego. Bo dmowski mial dwie twarze...i ta mroczniejsza wg. mojej oceny przewaza

I dixi moze zle rozumiem twoja ironie...ale Pilsudzki nie musial zadnego wizerunku ratowac on go poprostu mial...i bedzie mial bo byl faktycznym ojcem niepodleglej Polski. I nie byl zadnym ani socjalista ani endekiem ani liberalem...byl poprstu mezem stanu dla ktorego Polska byla jedyna wartoscia.
Pomnik sie nalezy, ale trzeba pamietac wszystko. Tak jak u Pilsudkiego nalezy pamietac zamach majowy.
ps. Dmowski nie mial wcale forow w calej swiatowej dyplomacji skad ta opinia??
-
Gość: Piotras, *.toya.net.pl
2006/11/11 12:21:56
rozowi i teczowi mudzahedini juz zdazyli sie wypowiedziec i pomnik oznaczyli w imie swojej tolerancji
-
Gość: Dixi, *.eranet.pl
2006/11/11 20:59:53
Oczywiście, że Piłsudski nie musiał ratowac, ale miał. Doskonały! Pisałem lekko, ale bez ironii. Zasługi Ziuka są bezsporne.
Wąsy, maciejówka, Kasztanka pomogły jednak stworzyć mityczny wizerunek. Było oczywiście z czego. Mit legionowy przetrwał dzęki ułanom i pieśniom, oczywiscie, a Dmowski był kojarzony z pałkarzami, wobec których pijani pułkownicy wjeżdżajacy konno na pietro wydawali się nawet sympatyczni... Nie oceniem, tylko staram sie dociec mechanizmów.
Pamietaj o wąsach Wałęsy, brodzie Castro (Amerykanie chcieli mu po cichu podać coś na ...wyłysienie... można w nieskończoność.
Nie mam siły szukać źródeł, ale wiem, że Zachód spodziewał się, że reprezentantem niepodległej Polski będzie Dmowski. Piłsudski uchodził za socjalistę i bandytę od bomb i napadów na pociagi (co nie było akurat zmyślone :)). Może jakis historyk mnie poprze?
-
lukasz83s
2006/11/11 23:22:53
Alez masz racje...ze na poczatku Pisludzkiego uwazano za bandyte. A Dmowskiego uwazano za naturalnego reprezentanta Polski. Ale jednoczesnie Dmowski byl czesto kojarzony ze stronictwem prorosyjskim i nie u wszystkich to skojarzenie bylo pozytywne. W przeciwienstwie do Padarewskiego ktorego niemal wszyscy lubili Domowski takiej sympatki nie wzbudzal, acz trzeba zaznaczyc ze jako dyplomata byl bardzo szanowany.
:)
lukasz83s.blox.pl/html
-
2006/11/12 23:09:58
Ani Dmowski ani Piłsudski nie są postaciami, które należy czcić. Przede wszystkim zaskakuje mnie to, że w kraju w którym zdecydowana większość ludzi jest katolikami znajduje się tak wiele świeckich obiektów kultu. Poza tym ani Dmowskiego ani Piłsudskiego nie stawiałbym dzieciom za wzór do naśladowania.


polihistor.blox.pl/html
aphorism.blox.pl/html
-
lukasz83s
2006/11/13 00:32:53
polihistor...gleboko ale to gleboko sie z Toba nie zgadzam.
-
Gość: Lear, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/13 11:46:28
Odszczekuję – pomnik „na żywo” wyglada znacznie lepiej iż na zdjęciach.

Ad Dixi
Co do reputacji Piłsudkiego – trochę się kiedyś bawiłem w czytanie prasy (przynajmniej anglo-amerykańskiej) z czasów traktatu Werslaskiego. Dmowski nie miał może najlepszej prasy, ale był powszechnie rozpoznawany i szanowany za upór i osobista klasę. Poza tym, bardzo umiejętnie rozgrywał uczestnictwo w delegacji Paderewskiego, który politykiem był, jakim był, ale bardzo go lubiano. Piłsudkiego chyba nikt nie mógłby brać poważnie jako przedstawiciela Polski, bo stary smrodek socjalistycznego terrorysty, w czasach rewolucji październikowej, był nie do zaakceptowania przez środowisko dyplomatyczne zachodu.
Z tym pomnikiem to wielki wstyd, ale nie że stoi, a że stanął dopiero teraz...