Polityka, Gospodarka, Cywilizacja, Kultura. Liberalizm, Konserwatyzm, Rozsądek.
środa, 22 listopada 2006
1956-2006

Tym razem to nekrolog bardziej symboliczny – opłakuję nie człowieka, ale wolność człowieka. A z resztą, sami spójrzcie – oto prawdziwy, libertariański partyzant;)

czwartek, 09 listopada 2006
Będę duchem

Nie mogę być jutro na odsłonięciu pomnika Romana Dmowskiego. Żałuję, ale nie mogę. Żałuję, bo boję się, iż kolejna grupka prymitywów potraktuję to jako okazję do własnych harców politycznych. Mudżahedini poprawności politycznej czuwają, o czym z dumą donosi GW. Lepiej nie patrzcie na sondaż – chyba go podkręcają. A przynajmniej mam taką nadzieję i wierzę, że także wśród czytelników Wyborczej nie ma aż tak wielu zajadłych zgorzknialców, którzy nie potrafią docenić zasług współtwórcy polskiej niepodległości.

Mam do Was, warszawscy Czytelnicy KKK, prośbę – bądźcie na Placu Na Rozdrożu, jutro o 13:00. pokażcie, że nie wszyscy godzą się na zakłamywanie naszej historii. Sowietów już nie ma, chyba że tylko w umysłach tych lewackich fanatyków. Uczcijmy Romana Dmowskiego, tak jak należy.

(Cokolwiek myślimy o estetycznej stronie wykonania pomnika)

środa, 18 października 2006
Myśli chorego

Na grypę, dokładniej mówiąc. Milczę ostatnio, gdyż najpierw dopadł mnie remont w mieszkaniu, potem jesienne zaziębienie. Podobne warunki bynajmniej nie sprzyjają myśleniu na tematy poważne i śmieszne jednocześnie, jaki dominują ostatnio w polityce. Ale na szybko, kilka luźnych teorii spiskowych.

Samoobrona w rządzie – Okrągły Stół?

No trochę przesadzam – lewica laicka dogadywała się generałami ubecji, a Kaczyńscy tylko z nędznymi porucznikami z SO. Ale nie zmienia to faktu, że kiedyś trzeba będzie PIS z tej decyzji rozliczyć: przyśpieszą, gdy się da – wspaniale, ego vos absolo... Nie, przyśpieszą, utkną w układziku z ludźmi pokroju Maksymiuka jak „partie rozumne” z Układem... cóż...

Myśl druga – Albo Kaczyński wpuścił SO do rządu, bo musiał, albo zrobił to, bo mógł. Jeszcze nie wiemy, co ekipa Macierewicza wygrzebała w okolicach WSI. Być może mają, lub mogą mieć takie haki na lepperowców. Wizja piękna, choć chyba zbyt piękna, aby prawdziwa.

Aha, jeszcze jedno: jeśli ta makabreska na temat 800 złotych za bierne pasożytowanie na ciele państwa okaże się prawdziwa, to stanę się z miejsca antykaczystą. Pewnych granic, Panowie Bracia, przekroczyć wam nie wolno...

Trochę nie rozumiem tej manii wokół szafy Lesiaka (złośliwi twierdzą, że Jaro odkrył w niej Narnię). Chyba dla każdego Oszołoma i Reakcjonisty, zawartość tego przereklamowanego mebla nie jest rewelacją, a oczekiwanie, że Gazeta W. przyłoży do problemu choćby ćwierć swego żarliwego obiektywizmu, zastosowanego choćby przy Rewolucji Ku^#!(ów, jest równie na miejscu, co czekanie na odpowiedzialność karną wobec Czuchnowskiego za zdemaskowanie kontaktu operacyjnego polskiego wywiadu na Bałkanach.

Ks. Isakowicz-Zaleski znów na indeksie. Ale trochę za późno, proszę szanownych Braci Zgromadzenia Judaszowego. Jeśli Znak nie wydrukuje, to tekst wycieknie, jestem o tym przekonany. Kard. Dziwisz (optymistycznie zakładam, że jedynie z powodu chrześcijańskiego współczucia wobec upadłych braci w kurii krakowskiej) usiłuje powstrzymać lawinę. I chyba nie przypadkiem zakaz został wydany dzień po premierze filmu o JP2, która to premiera automatycznie odgrzała sławę i chwałę arcybiskupa. Ale papieskich rocznic, premier filmowych i innych, podobnych festynów nie ma tak dużo, aby zająć nimi gawiedź do Sądu Ostatecznego.

Szkoda dla Kościoła Świętego Judasza, że kiedy był na to czas, nie postarał się o swoją „Komisję Michnika”. „Komisja Życińskiego”? Tak, to by było obiecujące.

A na deser – Ryt Trydencki. Oczywiście, nie podoba się wielu wyzwolonym hierarchom, ale to nic dziwnego. Kiedy słucham naszych oświeconych kapłanów, to czasem mama wrażenie, że nie podoba im się sporo elementów w nauczania, tradycji i liturgii Kościoła Powszechnego...

piątek, 06 października 2006
Offtop

Donald Tusk: Za Platformą stoją miliony Polaków!

KKK: Miliony których Polaków i w jakiej walucie?
czwartek, 28 września 2006
Pytanie

Szanowni Czytelnicy, mam dla Was proste pytanie:

Czy Wam na prawdę podobała się III RP?

Pikieta odbyła się. Tyle można powiedzieć na pewno. O frekwencji litościwie nie wspomnę, bo wstyd by było. Ale nie wstyd obecnym, ale tym, których zabrakło.

Co się z Wami stało? Wczoraj na KKK weszło grubo ponad tysiąc osób. Ze statystyki nieubłaganie wynika, że pewna część tej liczby ot mieszkańcy Warszawy i okolic. A było Nas mnie, znacznie mniej.

Muszę odpocząć od tej zawieruchy. Przyśpieszonego posiedzenia sejmu nie będzie, więc do 10 X mamy spokój. Trzeba się spokojnie zastanowić, jak wyrazić nasze odczucia. Czy zaryzykowac podłączenie się pod pikietę LPRu (wada: partyjność imprezy), czy szukać własnej drogi (wada: niepewna frekwencja)?

To pytanie otwarte, zostawiam Wam swojego bloga na dyskusję. A ja muszę odsapnąć przez kilka dni od tego zgiełku. Mam nadzieję, że kiedy wrócę, będziecie już mieli pomysły, jak naprawić dzisiejszą wpadkę.

Do zobaczenia.

środa, 27 września 2006
Decyzja

Jutro (28IX06), pod Urzędem Rady Ministrów, na alejach Ujazdowskich 1-3. godzina 18:00

Pikieta sprzeciwu wobec medialnej nagonce na obecny rząd oraz sensom nienawiści wobec zwolenników odnowy życia publicznego w Polsce.

Po dokładnym przemyśleniu „za i przeciw”, jednak chciałbym jutro spotkać się z Wami, zwolennikami IV RP, rozumianej tak szeroko, jak to możliwe.

Przynieście transparenty – nie agresywne, ale dowcipne i budujące. Ja będę miał zapewne baner z hasłem: [Dalej Bracia – róbcie swoje!]

Ale może wymyślicie coś lepszego (propozycję proszę wpisywać w komentarzach).

Będziemy pikietą (nie potrzeba oficjalnego pozwolenia), pokażemy się na chodniku przed URMem.

Czekam na Was. Nie możemy dopuścić do kolejnej Nocnej Zmiany.
Alarm

Ogłaszam alarm dla IV RP. A przynajmniej dla 3.5.

Niby nie mam czasu na pisanie, śledzenie mediów i dopingowanie komukolwiek, ale teraz chyba będzie trzeba ten czas znaleźć.

Owszem, zdarzają się w życiu przypadki, czasem tak dziwaczne, że nikt nie wierzy w ich przypadkowość. A jednak zdarzają się zupełnie bez przyczyny. I nie wykluczam tego tym razem: być może cała afera z kamera Beger tylko przez czysty przypadek wypłynęła na trzy dni przed rozwiązaniem WSIowej mafii. Powiedzmy, że mam taką nadzieję.

Ale przypadek, czy nie, trzeba być gotowym do reakcji. Jeśli idzie Nocna Zmiana 2, my nie możemy milczeć. Choć zapewne wielu z Was nie uważa 3.5 RP za państwo wymarzone, to chyba wszyscy się zgadzamy, że rządy Kaczyńskich stanowią pierwsze poważne kroki w kierunku normalności od wielu lat. I tych zdobyczy trzeba bronić. Wybory wyborami – niech będą, nawet w listopadzie.

ALE TEN RZĄD NIE MOŻE WCZEŚNIEJ UPAŚĆ!

Nie możemy pozwolić, aby ministerstwa i nadzór nad masą upadłościową III RP wrócił w ręce starego Układu. Tego rządu trzeba bronić, na chwile zapomnieć o jego wpadkach, braku koncepcji gospodarczej nieporadności na arenie międzynarodowej. Trzeba bronić Kaczyńskich, bo kolejna szansa na odzyskanie naszego kraju z rak samozwańczej arystokracji pookragłostołowej może nie zdarzyć się szybko.

Dlatego pytam: kto z Warszawy i Okolic byłby skłonny przyjść na pikietę poparcia dla rządu? Czas nagli, być może trzeba będzie demonstrować już niedługo, jutro, pojutrze. A kto mógłby skrzyknąć ludzi w innych miastach?

Wpisujcie zgłoszenia i inne pomysły w komentarzach, lub piszcie na mail’a.

To ważna sprawa, czas ogłosić alarm dla IV RP.


Ps. Pisane 27IX06, o 10:15

 

Dobra, po paru godzinach snu, staram się myśleć na spokojnie.

PSL się wykrusza, deklaracja Kalinowskiego jest jasna. Nie przejdzie.

Jeśli ten klangor medialny będzie się wzmagał, Marek Jurek będzie musiał zwołać to posiedzenie. Ale chyba nie w tym tygodniu, mam nadzieję. Sądzę, że w najgorszym wypadku mamy czas do poniedziałku. Jeśli sprawy nadal będą iść źle, wstępnie proponuję spotkać się jutro o 18 na al. Ujazdowskich, przed URMem.

Jeśli macie inne propozycje, albo jesteście przekonani do innych pomysłów, piszcie.

Aha, póki co, obserwujmy. Ale starajcie się zarezerwować na jutro choćby godzinkę, dobrze?
piątek, 01 września 2006
...

Niby dziś nic nie trzeba pisać.

Kto pamięta, ten pamięta, kto nie pamięta... ten chyba tu nie zagląda. Akcja [Pamiętamy] była dobrym pomysłem, to skrewiłem, nie zauważając słonia w menażerii.

Ale jedną myślą musze się z Wami podzielić. Widzieliście wiadomości TVP? A migawkę z żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych? No właśnie, NSZetu.

Długo musieli czekać „Żołnierze Wyklęci” na choćby ułamek należnej wdzięczności Polaków. A i dziś bywa z tym różnie, wystarczy poczytać rożne pędy z pnia agorowego, aby dowiedzieć się rewelacji o „faszystach” i „antysemitach”, którzy widać zginęli za Polskę obmierzłą dzieciom Adama i Heleny. Dlatego ucieszyła mnie ta migawka, jak nic innego w dniu dzisiejszym. Powoli, ale stanowczo odzyskujemy pamięć. Szkoda tylko, że już tak niewielu bohaterów doczekało dzisiejszych dni.

piątek, 18 sierpnia 2006
Schadenfreude
LUDZIE KOCHANI, CZY WY WIDZICIE TO CO JA?!
czwartek, 03 sierpnia 2006
Europejskie Wartości

No proszę...

Zespół redakcyjny Katechizmu Kulturalnego Konserwatysty chciałby zapewnić szanownych dziennikarzy „Wriemii Nowostiej”, że jedynymi, powszechnie przestrzeganymi na terenie UE wartościami, które można uznać za europejskie, są wartości jednostek z układu SI.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5